Dlaczego FHP (wysuniętej głowy) nie da się skutecznie wyprowadzić bez współpracy logopedy i fizjoterapeuty?
Ktoś mówi Ci: „cofnij głowę”. Cofasz. Przez chwilę jest dobrze, a po minucie wszystko wraca na stare miejsce. Ćwiczysz szyję, rozciągasz kark, ustawiasz wyżej monitor, a na zdjęciu z boku głowa nadal jest przed linią ramion.
Jeśli to znasz, nie chodzi o brak silnej woli. Czasem po prostu ćwiczymy tylko jeden kawałek większej układanki.
Czym jest FHP
FHP to skrót od angielskiego forward head posture, czyli wysunięta do przodu pozycja głowy. Patrząc z boku, ucho znajduje się wyraźnie przed linią barku. Sama w sobie nie jest chorobą. Staje się tematem, gdy towarzyszą jej dolegliwości: napięcie karku, bóle głowy, zmęczenie szczęki, wrażenie płytkiego oddechu.
Co głowa ma wspólnego z językiem
Głowa nie stoi na szyi sama. Pod nią pracuje żuchwa, język i niewielka kość gnykowa, do której przyczepione są mięśnie dna jamy ustnej i szyi. Te struktury działają razem i wpływają na siebie nawzajem.
Dobrze to widać przy oddychaniu. Gdy nos jest stale niedrożny albo ktoś przyzwyczaił się oddychać ustami, żuchwa zwykle opada, a język układa się niżej. U części osób głowa przesuwa się wtedy do przodu, bo tak łatwiej nabrać powietrza. Ciało znajduje rozwiązanie, które działa, a mięśnie szyi biorą na siebie dodatkową pracę.
Badania pokazują związek między oddychaniem przez usta a ustawieniem głowy, choć nie zawsze wiadomo, co jest przyczyną, a co skutkiem. W gabinecie ważniejsze jest więc pytanie, jak to wygląda właśnie u Ciebie.
Co sprawdza fizjoterapeuta
Fizjoterapeuta patrzy na całe ciało, nie tylko na szyję:
- jak ustawiona jest klatka piersiowa i górna część pleców
- jak pracują żebra i przepona, czyli główny mięsień oddechowy
- które mięśnie karku i barków są przeciążone, a które pracują za mało
- czy ból ma związek z ruchem, pracą, treningiem albo dawnym urazem
Co sprawdza neurologopeda
Neurologopeda zaczyna od ust i twarzy:
- czy oddychasz nosem, czy ustami, także w spoczynku
- gdzie leży język, gdy nic nie mówisz i nie jesz
- jak połykasz, gryziesz i żujesz
- jak napięte są mięśnie wokół ust i żuchwy
Sprawdza też, czy potrzebna jest ocena innego specjalisty, na przykład laryngologa, gdy nos pozostaje niedrożny.
Dlaczego razem bywa skuteczniej
Wyobraź sobie dwa scenariusze.
W pierwszym ćwiczysz wyłącznie postawę, ale nadal oddychasz ustami, a język leży nisko. Po wyjściu z gabinetu ciało wraca do znanego wzorca, bo nadal jest mu potrzebny.
W drugim uczysz się prawidłowego układania języka i oddychania nosem, ale klatka piersiowa jest sztywna, a szyja ciągle przejmuje pracę. Nowe nawyki trudno wtedy utrzymać przez cały dzień.
Gdy dwoje specjalistów rozmawia ze sobą, może ustalić kolejność: co zrobić najpierw, co potem i kiedy dołączyć kolejne ćwiczenia. Dostajesz wtedy jeden plan zamiast dwóch osobnych, które trudno pogodzić.
Czy zawsze potrzebujesz dwojga specjalistów?
Nie. Tytuł tego wpisu mówi o sytuacji, gdy głowa uparcie wraca do przodu i mamy podejrzenie, że w grę wchodzi także oddychanie i praca języka. Bywa, że wystarczy sama fizjoterapia, na przykład gdy wszystko wynika z długiej pracy przy biurku i nic więcej nie niepokoi. Dlatego zaczynamy od oceny, a nie od gotowego zestawu ćwiczeń.
Warto rozważyć wspólne spojrzenie, gdy:
- ćwiczenia pomagają tylko na chwilę
- często oddychasz ustami, chrapiesz albo budzisz się z suchymi ustami
- jesteś w trakcie leczenia ortodontycznego lub ortognatycznego, czyli aparatu połączonego z operacją szczęki albo żuchwy
- oprócz karku męczy Cię też szczęka
Jak wygląda to u nas
W Klinice Języka takich Pacjentów prowadzą wspólnie Agnieszka Krause, neurologopeda, i Dominik Budny, fizjoterapeuta. Możesz zacząć od konsultacji u jednego z nich albo od razu umówić konsultację łączoną, czyli spotkanie z obojgiem naraz.
Ten tekst to ogólna informacja i nie zastąpi badania. Jeśli do bólu karku dochodzą drętwienie rąk, zawroty głowy albo nagłe, silne bóle głowy, najpierw skontaktuj się z lekarzem.